Obietnice, obietnice
Shay Youngblood
To nie jest wiersz miłosny.
To gorączka co trawi stronę
moje serce zrobione z niebieskiego szkła
wypełnione miłością, taką delikatną,
słodką i wściekłą zarazem
twardą i niewybaczającą.

To nie jest wiersz miłosny.
To każdy z moich palców w tobie
rozkwitający w twym łonie jak kwiat,
to dłoń otwarta na coraz więcej ciebie.

Otwórz książkę
przewróć stronę i zostaw swój ślad w dzikich, ciemnych
i splątanych miejscach,
między moimi nogami, ustami, rękami, na plecach.
Schowaj się we mnie,
obudź mnie.
Powiedz sąsiadom, że mnie kochasz,
wydychaj arie w górnym C wprost w moje gardło,
pozwól nam razem szczytować.

Odwróć się ode mnie i wyobraź sobie
co ci zrobię
zachodząc cie z tyłu,
w kuchni,
przy ścianie,
w pokoiku na górze,
na podłodze,
w wannie,
pod wodą,
z szacunkiem i wdzięcznością
cierpliwością i oddaniem

Jestem twoja i ta przysięga jest dla ciebie.